Wibratory typu wand
Od subtelnego mini wibratora po mocny masażer typu wand: znajdź model dla siebie.
Wibrator typu wand, który pozwoli ci zadbać o przyjemność
Wibrator typu wand zachęca, by na chwilę skupić całą uwagę na sobie. Charakterystyczna głowica masująca i uchwyt sprawiają, że świetnie nadaje się do stymulacji zewnętrznej: samodzielnie decydujesz, gdzie przykładasz gadżet i jakiego kontaktu chcesz. Wand może być też ciekawym dodatkiem do wspólnych chwil, na przykład gdy chcecie urozmaicić dobrze znaną grę wstępną gadżetem, który możecie sobie podawać.
Jeśli szukasz wibratora typu wand, który pozwoli ci zadbać o przyjemność, przede wszystkim zastanów się, jak chcesz go używać. Mały wand sprawdzi się, jeśli lubisz trzymać gadżet blisko ciała. Elastyczna szyjka daje większą swobodę w ustawianiu głowicy. A dzięki modelowi ładowanemu możesz swobodnie poruszać się podczas używania, bez przewodu do gniazdka.
Czym różni się od zwykłego wibratora?
Masażer typu wand ma wyraźnie zaznaczoną głowicę i umieszczony pod nią uchwyt. Modele na tej stronie mają kształt przeznaczony do kontaktu zewnętrznego. Jeśli szukasz gadżetu do stymulacji wewnętrznej, lepiej sprawdzą się wibratory do punktu G. A jeśli chcesz połączyć obie możliwości w jednym projekcie, zobacz wibratory typu rabbit. Wybierz kształt dopasowany do tego, co cię ciekawi.
Wandy bywają też nazywane magic wandami. Sama nazwa nie mówi, jak duży jest dany model ani jakie daje odczucia. W tej kategorii znajdziesz zarówno kompaktowe, jak i większe wersje. Mały wand może więc znacznie różnić się od dużego urządzenia, które być może wyobrażasz sobie na dźwięk tej nazwy.
Szerszy kontakt czy precyzyjna stymulacja?
Głowica wanda zapewnia inny rodzaj kontaktu niż końcówka wąskiego wibratora typu bullet. Może ci się spodobać, jeśli lubisz stymulację zewnętrzną na większym obszarze. Zmieniaj położenie, by odkryć, co ci odpowiada, i zacznij od delikatnego kontaktu. Szeroka głowica może być mniej wygodna, jeśli chcesz precyzyjnie dotrzeć do jednego małego miejsca.
Jeśli wolisz mały gadżet, który łatwo trzyma się między palcami, dobrym wyborem mogą być wibratory typu bullet. Wand ma z kolei uchwyt, który pozwala kierować głowicą. Różnicę poczujesz przede wszystkim w sposobie trzymania i przykładania gadżetu. Oba rodzaje mogą uzupełniać twój własny dotyk, oferując inny sposób obsługi.
| Model | Co może ci się spodobać? | Sprawdzi się, jeśli szukasz |
|---|---|---|
| Ritual Euphoria | Kompaktowy wand o długości 17,1 cm z elastyczną szyjką | Mniejszego masażera do stymulacji zewnętrznej |
| Rocks Off Oriel | Elastyczna głowica i waga 182 gramów | Ładowanego wanda, którego położenie łatwo dopasować |
Który wand pasuje do twojej chwili?
Twój pierwszy wand
Przy wyborze pierwszego wanda nie musisz od razu sięgać po najbardziej rozbudowany model. Najważniejsze, by odpowiadał ci jego kształt i by wygodnie leżał w dłoni. Poręczny wand pozwala spokojnie poznać wibracje zewnętrzne. Możesz najpierw przykładać głowicę delikatniej, a potem samodzielnie odkrywać, jaki rodzaj kontaktu ci odpowiada.
Zacznij od spokojnego ustawienia i daj sobie czas na oswojenie się z gadżetem. Jeśli kontakt jest zbyt intensywny, zmień położenie albo zrób przerwę. Nie musisz wypróbowywać wszystkich trybów, żeby dobrze korzystać z gadżetu. Czasem wystarczy jedno przyjemne ustawienie, a innym razem zmienny rytm zapewni ci urozmaicenie.
Gadżet do wspólnego odkrywania
Wand może być ciekawym sposobem na pokazanie partnerowi lub partnerce, co sprawia ci przyjemność. Dzięki uchwytowi możecie podawać sobie gadżet, a ty możesz wskazać, które miejsce i ustawienie ci odpowiadają. Dzięki temu możecie skupić się na sobie nawzajem. Nie musicie układać skomplikowanego planu: wystarczy dodać nowy rodzaj dotyku do waszej gry wstępnej.
Jeśli chcecie używać wanda razem, weźcie też pod uwagę przestrzeń między waszymi ciałami. Większy uchwyt może przeszkadzać. Mniejszy model zapewnia więcej miejsca, ale nadal musicie móc wygodnie kierować gadżetem. Zwykły wand to gadżet trzymany w dłoni. Jeśli szukasz projektu stworzonego z myślą o innym sposobie wspólnej zabawy, możesz również zobaczyć wibratory dla par.
Model ładowany czy z przewodem
Ładowany wand sprawdzi się, jeśli chcesz korzystać z niego w różnych miejscach lub zabrać go na wspólny weekend. Podczas używania nie łączy cię z gniazdkiem przewód zasilający. Po czyszczeniu naładuj gadżet odpowiednio wcześniej, żeby nie robić tego dopiero wtedy, gdy najdzie cię ochota.
Wanda zasilanego z sieci używasz przy gniazdku. To może być dobry wybór, jeśli masz stałe miejsce i nie chcesz pamiętać o ładowaniu. Z drugiej strony przewód ogranicza swobodę ruchu. Wybór między tymi rozwiązaniami zależy przede wszystkim od tego, jakiej swobody potrzebujesz i kiedy chcesz korzystać z gadżetu. Sam rodzaj zasilania nie daje podstaw, by obiecywać konkretną moc ani przyjemność.
Warto też zwrócić uwagę na wagę. Jeśli trzymasz gadżet przez dłuższy czas, niewygodnie ciężki model może rozpraszać. Kształt, który dobrze leży w dłoni, pomaga zachować swobodę. Dlatego nie patrz wyłącznie na wielkość głowicy masującej.
Wybór redakcji
Te dwa wandy mogą zainteresować osoby szukające ładowanego masażera. Każdy z nich daje inny powód, by przyjrzeć się mu bliżej: mniejszy masażer Euphoria i elastyczny projekt Oriel. Wybierz kształt, który chętnie weźmiesz do ręki.
Ritual Euphoria: kompaktowy początek
Niebieski Ritual Euphoria marki Doc Johnson to ciekawa propozycja, jeśli duży wand wydaje ci się nieporęczny. Ma 17,1 cm długości, elastyczną szyjkę i dziesięć wzorów wibracji. Producent opisuje silikonową konstrukcję jako miękką i elastyczną. Mniejszy masażer łączy więc różne rytmy, które możesz odkrywać.
Euphoria sprawdzi się przede wszystkim do stymulacji zewnętrznej, gdy zależy ci na gadżecie, który zajmuje niewiele miejsca. W zestawie znajduje się magnetyczny kabel USB do ładowania. Jeśli szukasz też stymulacji wewnętrznej, lepszym wyborem będzie wibrator zaprojektowany do tego celu.
Rocks Off Oriel: swoboda ustawiania głowicy
Rocks Off Oriel ma elastyczną głowicę i obudowę. To ciekawa opcja, jeśli chcesz móc zmieniać kąt podczas trzymania gadżetu. Waży 182 gramy i oferuje dziesięć trybów wibracji i pulsacji. Możesz wybrać zarówno stałe ustawienie, jak i zmienny rytm.
Oriel to propozycja dla osób, które chcą kierować wandem bez konieczności ciągłego trzymania całego uchwytu pod tym samym kątem. Model ładuje się przez magnetyczne złącze USB. Jego elastyczność może być dodatkowym atutem, ale to, które ustawienie najbardziej ci odpowiada, jest kwestią indywidualną.
Drugi gadżet obok tego, który już masz
Jeśli masz już wibrator do stymulacji wewnętrznej, wand może wnieść coś nowego, bo używa się go zewnętrznie. Nie musisz zastępować nim ulubionego gadżetu. Jeśli często wybierasz mały wibrator typu bullet, głowica masująca może zapewnić inny rodzaj kontaktu. W ten sposób zbudujesz niewielką kolekcję, która oferuje naprawdę różne możliwości, zamiast gromadzić kolejne wersje tego samego pomysłu.
Pielęgnacja wanda i przydatne dodatki
Do Ritual Euphoria Doc Johnson zaleca lubrykant na bazie wody. Niewielka ilość może sprawić, że kontakt będzie gładszy. Odpowiednie propozycje znajdziesz wśród lubrykantów na bazie wody. Wybierając żel, uwzględnij zalecenia dotyczące materiału, z którego wykonano twój gadżet.
Producent zaleca czyścić Euphorię łagodnym mydłem i ciepłą wodą albo środkiem tej marki do czyszczenia gadżetów erotycznych. Pozostaw ją do całkowitego wyschnięcia, a następnie przechowuj osobno w chłodnym, suchym miejscu. Te wskazówki dotyczące czyszczenia nie oznaczają, że należy zanurzać wanda w wannie. Przed ładowaniem styki również muszą być suche.
Czysty woreczek do przechowywania lub osobna przegródka sprawią, że wand nie będzie leżeć luzem wśród innych rzeczy. Trzymaj razem z nim dołączony kabel do ładowania, żeby łatwo go znaleźć. To szczególnie przydatne, gdy masz kilka ładowanych gadżetów: kable magnetyczne mogą wyglądać podobnie, choć ich złącza się różnią.
Czy potrzebujesz nasadki?
Do zewnętrznego używania tych wandów nie potrzebujesz osobnej nasadki. Akcesorium może zmienić kształt niektórych modeli, ale jego złącze musi pasować do konkretnego wanda. Nie kupuj więc przypadkowej głowicy do modelu, dla którego nie została przeznaczona. Jeśli szukasz przede wszystkim innego rodzaju gadżetu, samodzielny model będzie prostszym wyborem.
Ostatecznie zakup wibratora typu wand powinien wiązać się z chwilą, na którą czekasz. Wygodny w dłoni rozmiar, kształt, który ci odpowiada, i przestrzeń do odkrywania własnych preferencji to dobry początek. Niezależnie od tego, czy wybierasz go dla siebie, czy razem z partnerem lub partnerką, niech przyjemność będzie na pierwszym miejscu.
Najczęściej zadawane pytania
Czy wibrator typu wand sprawdzi się jako pierwszy gadżet?
Tak, jeśli szukasz gadżetu do stymulacji zewnętrznej. Mniejszy model może być dobrym wyborem na początek. Poznaj spokojnie jego kształt i ustawienia. Nie musisz od razu wybierać bezpośredniego kontaktu ani wysokiego poziomu.
Czy mogę używać wanda razem z partnerem lub partnerką?
Tak, możecie podawać sobie wanda i wskazywać, jaki rodzaj dotyku wam odpowiada. Wybierzcie pozycję, w której uchwyt ma wystarczająco dużo miejsca. Gadżet pozostanie wtedy uzupełnieniem waszego kontaktu, a trzymanie go nie będzie niewygodne.
Czy magic wandy są zawsze duże?
Nie. Tej nazwy używa się w odniesieniu do wandów o różnych kształtach. Ritual Euphoria ma na przykład 17,1 cm długości. Jeśli szukasz magic wanda, który łatwo zabrać ze sobą lub schować, mniejszy model będzie dobrym wyborem.
Czy mogę wprowadzać głowicę wanda do pochwy?
Opisywane tutaj wandy są przeznaczone do kontaktu zewnętrznego. Jeśli szukasz stymulacji wewnętrznej, wybierz gadżet zaprojektowany do tego celu. Wibrator do punktu G lub rabbit oferuje inny kształt i sposób używania.
Czy muszę dokupić nasadkę?
Nie, do zewnętrznego używania Euphoria lub Oriel nie potrzebujesz dodatkowej nasadki. Jeśli później zechcesz dodać akcesorium, musi być wyraźnie przeznaczone do danego wanda. Podobny kształt nie gwarantuje, że części będą pasować.
Co znajduje się w zestawie z Euphorią?
W zestawie znajduje się magnetyczny kabel USB do ładowania. Do tego ładowanego wanda nie musisz kupować osobnych baterii. Możesz dokupić pasujący lubrykant na bazie wody, a do zwykłego użytku zewnętrznego nie potrzebujesz nasadki.











